Kijów - Stadion Olimpijski

19 VI 2012 godz. 20:45

HTTP.404 [v4] - Telewizja Polska SA
Logo - Telewizja Polska SA
0 0
0 0
liczba widzów: 63010
SWE
FRA

Karne

Skład

Szwecja
Francja

Trenerzy

Zawodnicy

Zmiany

  • 14 J. Menez 77’ wprowadzony za: Samir Nasri
  • 9 O. Giroud 83’ wprowadzony za: Yann M'Vila
  • 15 F. Malouda 59’ wprowadzony za: Hatem Ben Arfa

Rezerwowi

Przy piłce

43'
57'

Strzały

5 7 12
14 10 24

Kartki

2 2
1 1

Faule popełnione

17
14

Faule przyznane

14
16

Skład sędziowski

Sędzia główny

Asystenci sędziego

Bertino Cunha Miranda

Ricardo Jorge Ferreira Santos

Manuel Jorge Neves Moreira De Sousa

Duarte Nuno Pereira Gomes

Sędzia techniczny

Pol van Boekel

Szwedzi z honorem pożegnali się z mistrzostwami Europy. W ostatnim grupowym meczu wygrali z Francją 2:0 (0:0), a ozdobą spotkania był piękny gol Zlatana Ibrahimovicia. Trójkolorowi zagrają w ćwierćfinale, ale by myśleć o wyrównanej rywalizacji z Hiszpanią, muszą zaprezentować się o wiele lepiej.

Obie drużyny podchodziły do tego spotkania w diametralnie różnych nastrojach. Szwedzi, którzy już wcześniej stracili szanse na wyjście z grupy, grali tylko o prestiż, a Francuzi byli już niemal pewni awansu. Do gry w ćwierćfinale mogła wystarczyć im nawet nikła porażka, ale chcieli wygrać, by zająć pierwsze miejsce i uniknąć starcia z Hiszpanią.

Skandynawowie nie zamierzali jednak ułatwiać Trójkolorowym zadania. Od początku grali bardzo ambitnie i w 10. minucie mieli znakomitą okazję do objęcia prowadzenia. Po długim podaniu Kima Kallstroema koszmarny błąd popełnił Philippe Mexes, a Ola Toivonen znalazł się sam na sam z Hugo Llorisem i zdołał go minąć, ale z ostrego kąta trafił tylko w słupek.

W kolejnych minutach na boisku działo się niewiele ciekawego. Szwedzi, mimo że nie mieli nic do stracenia, nie kwapili się do otwartych ataków, tempa nie forsowali również posiadający niewielką przewagę w posiadaniu piłki Francuzi.

Trójkolorowi największe zagrożenie dla bramki Andreasa Isakssona stworzyli w pierwszej połowie po strzałach z dystansu. W 35. minucie ładne uderzenie Hatema Ben Arfy z 30 metrów poszybowało tuż nad poprzeczką, a chwilę przed przerwą próbę Francka Ribery'ego w ostatniej chwili zablokował Olof Mellberg.

Po zmianie stron inicjatywę przejęli Szwedzi, a w 54. minucie przypomniał o sobie mało dotychczas widoczny Zlatan Ibrahimović. Kapitan Skandynawów wykorzystał dobre dośrodkowanie Sebastiana Larssona i pięknymi nożycami z linii pola karnego nie dał szans Llorisowi.

Rozpędzeni podopieczni Erika Hamrena nie zamierzali na tym poprzestać – nadal atakowali skonsternowanych Francuzów i szybko mogli podwyższyć prowadzenie, ale na wysokości zadania dwukrotnie stanął Lloris. Najpierw wybronił strzał rezerwowego Christiana Wilhelmssona z ostrego kąta, a po chwili końcami palców odbił sytuacyjne uderzenie Mellberga po rzucie rożnym.

W końcówce przewagę odzyskali Trójkolorowi, nie mieli jednak na grę ofensywną pomysłu innego, niż strzały z dystansu. Większość z nich, choć groźna, była niecelna, a z tymi, które leciały w światło bramki dobrze radził sobie Isaksson. Szwedzi nastawili się na kontry i w doliczonym czasie gry dobili rywali. Uderzenie Samuela Holmena trafiło jeszcze w poprzeczkę, ale skuteczną dobitką z woleja popisał się Larsson.

Porażka Francji – przy jednoczesnym zwycięstwie Anglii nad Ukrainą – oznacza, że podopieczni Laurenta Blanca zajęli drugie miejsce w grupie D i w ćwierćfinale trafiają na broniącą tytułu mistrza Europy Hiszpanię. Na dodatek będą musieli radzić sobie bez Mexesa, który obejrzał drugą w fazie grupowej żółtą kartkę.

Szwecja

Francja

Kijów - Stadion Olimpijski

  • Ilość miejsc:

    70 050

  • Czas budowy:

    2,5 roku

  • Koszt budowy:

    1,7 mld złotych

  • Liczba meczów w czasie EURO:

    5

zdjęcia z meczu