Trener

Fantastyczny piłkarz, wzór profesjonalizmu - tylko on mógł pozbierać w całość rozlatującą się kadrę Francji po fatalnych mistrzostwach świata. Laurent Blanc - jest po prostu autorytetem dla wielu gwiazdorów Trójkolorowych.

Zdjęcie Laurent Blanc - czy pod jego wodzą Francja odzyska świetność? (fot. PAP)

Laurent Blanc
Urodzony: 19.11.1965 r. w Ales

SELEKCJONER
Debiut selekcjonerski:
11.08.2010 – Norwegia – Francja 2:1
Najwyższa wygrana:
06.06.2011 – Ukraina – Francja 1:4
Najwyższa przegrana:
11.08.2010 – Norwegia – Francja 2:1

TRENER

Kariera
2007–10 – Girondins Bordeaux
od 2010 – reprezentacja Francji

Sukcesy
– Mistrzostwo Francji (1)
2008/09 – Girondins Bordeaux

– Puchar Ligi (1)
2008/09 – Girondins Bordeaux

– Superpuchar Francji (2)
2007/08, 2008/09 – Girondins Bordeaux

PIŁKARZ

Kluby: Montpellier HSC (od 1983), SSC Napoli (Włochy), Nimes Olympique, AS Saint–Etienne, AJ Auxerre, FC Barcelona (Hiszpania), Olympique Marsylia, Inter Mediolan (Włochy), Manchester United (Anglia)

Sukcesy
– Mistrzostwo świata 1998
– Mistrzostwo Europy 2000

– Puchar UEFA (1)
1996/97 – FC Barcelona

– Mistrzostwo Francji (1)
1995/96 – AJ Auxerre

– Mistrzostwo Anglii (1)
2002/03 – Manchester United

– Puchar Francji (2)
1989/90 – Montpellier HSC
1995/96 – AJ Auxerre

– Puchar Hiszpanii (1)
1996/97 – FC Barcelona

– Puchar Ligi Francuskiej (1)
2008/09 – Girondins Bordeaux

– Superpuchar Francji (2)
2007/08, 2008/09 – Girondins Bordeaux
– Superpuchar Hiszpanii (1)
1996/97 – FC Barcelona

O TRENERZE
Po kompromitacji reprezentacji prowadzonej przez Raymonda Domenecha na mundialu w Republice Południowej Afryki wydawało się, że Tricolores pogrążą się w gigantycznym kryzysie piłkarskim.

Nominacja Laurenta Blanca na selekcjonera pozwoliła jednak zatrzymać zsuwanie się po równi pochyłej. Ktoś kto wznosił puchar za zdobycie mistrzostwa świata i Europy musiał być autorytetem dla „rozwydrzonych” francuskich gwiazdorów. Szybko „posprzątał” kadrę, przywracając jej dawną dyscyplinę i hierarchię. Hierarchię, w której na czele stoi szef.

Dzięki nowemu trenerowi Francja stała się znowu drużyną przez wielkie „D”. Nie jest zależna od formy jednego piłkarza, ale stanowi monolit zdolny ogrywać każdego. Tylko patrzeć jak któryś z piłkarzy przed kluczowymi meczami będzie całował w łysinkę Karima Benzemy, niczym Blanc rytualnie obdarowujący całusem Fabiena Bartheza. Ten obrazek tkwi w pamięci kibiców znad Sekwany i jest synonimem fantastycznej atmosfery, która poprowadziła Francję do największych sukcesów.