Andrea Pirlo – mózg drużyny, piłkarz na wagę złota

Na ten wieczór czekają kibice futbolu z całego świata. W niedzielę w Kijowie Hiszpania zagra z Włochami w finale mistrzostw Europy. Były reprezentant Polski, ekspert TVP Radosław Gilewicz więcej szans daje drużynie Cesare Prandelliego.

Zdjęcie Andrea Pirlo powinien zostać graczem turnieju - uważa Radosław Gilewicz (fot. Getty Images)

SPORT.TVP.PL: – Już w niedzielę poznamy odpowiedź na najważniejsze pytanie Euro 2012. Kto pana zdaniem będzie mistrzem Europy?
Radosław Gilewicz: – To jest finał i w takim spotkaniu niezwykle trudno wskazać faworyta. Szanse dzielą się pięćdziesiąt na pięćdziesiąt, szczególnie że oba zespoły mają bardzo mało słabych punktów. O końcowym wyniku zadecyduje prawdopodobnie dyspozycja dnia lub jakiś błąd przeciwnika.

– Dla Hiszpanów byłby to już trzeci triumf z rzędu na wielkiej imprezie. Czy Italia jest w stanie zatrzymać tę niemal doskonałą maszynę?
– Ja nawet uważam, że w przekroju całego turnieju Włosi prezentują się zdecydowanie lepiej. Istotne jest przygotowanie fizyczne, a pod tym względem zespół Cesare Prandelliego wygląda znakomicie. Hiszpanie grają swoje, ale nie przekonują mnie już tak, jak choćby dwa lata temu. Ponadto Włosi mogą zagrać ustawieniem z trzema obrońcami i piątką pomocników, co powinno zneutralizować Hiszpanów w środku pola.

– Vicente del Bosque jest często krytykowany za grę bez napastnika. Powinien zagrać Fernando Torres lub Alvaro Negredo?
– Trener tak często rotował składem, że nie sposób przewidzieć, co zrobi w decydującym starciu. Ja uważam, że każdej drużynie potrzebny jest klasyczny napastnik. Nawet jeśli Torres czy Negredo nie są w najwyższej formie, to mogliby absorbować uwagę obrońców i wprowadzać więcej zamieszania. Włosi pokazali, że odpowiednia współpraca dwóch napastników może przynieść znakomite efekty.

– Jesteśmy w przededniu finału, ale czy jest pan już w stanie wskazać swojego faworyta do nagrody najlepszego gracza turnieju?
– Mam swój typ i myślę, że nie będę w tym odosobniony. Andrea Pirlo jest wyśmienity. Udowodnił wszystkim, że piłkarzowi nie powinno zaglądać się w metrykę, bo najważniejsze jest to, co robi na boisku. Milan pozbył się go przed sezonem i stracił mistrzostwo, na rzecz Juventusu. Teraz Pirlo gra pierwsze skrzypce na mistrzostwach Europy. To jest mózg drużyny i taki zawodnik jest zawsze na wagę złota.

Czytaj także: Iniesta: MVP? Wolę wygrać Euro!