Finał Euro 2012 meczem bramkarzy?

Po raz drugi w UEFA Euro 2012 zagrają ze sobą drużyny Włoch i Hiszpanii. W odróżnieniu od meczu rozegranego 10 czerwca, stawka będzie najwyższa. Kto wygra będzie mógł przez najbliższe cztery lata szczycić się zaszczytnym tytułem mistrza Europy. Oglądaj finał w TVP1, TVP Sport, SPORT.TVP.PL oraz TVP HD w technologii 3D!

Zdjęcie Iker Casillas czy Gianluigi Buffon? Który z nich po meczu będzie miał powody do radości? (fot. PAP/EPA)

O ile obecność Hiszpanów w wielkim finale zaskoczeniem nie jest, to już fakt dotarcia tam Włochów można uznać za niespodziankę i to sporą.

Zwłaszcza w kontekście kolejnej afery drążącej włoską piłkę oraz wyników towarzyskich meczów przed finałami Euro 2012. Włosi na polsko-ukraińskim turnieju są jednak zespołem grającym coraz lepiej. Jeszcze w grupowych starciach nie prezentowali olśniewającej formy, przed meczem z Irlandią nie byli nawet pewni awansu do ćwierćfinału, ale już w meczach z Anglią, a zwłaszcza w półfinale z Niemcami zaprezentowali się jako drużyna świadoma i pewna swoich walorów. Dodatkowo wzmocniona jakże fachowym spojrzeniem Cesare Prandellego z trenerskiej ławki.

Oglądałem w ostatnich miesiącach prawie wszystkie mecze Niemców. W żadnym z nich „Mannschaft” nie był tak bezradny, jak w półfinałowym boju z Włochami.

A to świadczy o sporej klasie Italii. I chociaż faworytem kijowskiego finału będzie bez wątpienia zespół Hiszpanii, to nie jest wcale przesądzone, że drużynie Vicente Del Bosque uda się obronić tytuł.

Kluczowa druga linia

Zespół Hiszpanii gra na tym turnieju metodą tysiąca podań, które choć są skuteczne, stają się dość irytujące dla kibiców. W meczu z Niemcami Włosi potrafili znakomicie zneutralizować drugą linię rywala, w dodatku perfekcyjnie współpracowały ze sobą poszczególne formacje, co znacznie zmniejszało przestrzeń na której mogli rozgrywać piłkę ich przeciwnicy.

To było kluczem do wygranej w półfinale, to może być także skuteczny sposób na powstrzymanie hiszpańskiego teamu. Jeśli Włosi będą cierpliwi i nie pozwolą na rozwinięcie skrzydeł i to w dosłownym tego słowa znaczeniu Hiszpanom, to niedzielny mecz może być ich wielkim triumfem.

Niewykluczone, że rozstrzygnięcie tego spotkania w dużej mierze zależeć będzie od postawy bramkarzy, bo prawdopodobne, że i ten mecz znajdzie zwycięzcę dopiero po serii rzutów karnych.

I Casillas i Buffon to fachowcy najwyższej klasy – potwierdzają to zresztą w tym turnieju. Finał w Kijowie może być popisem jednego z nich – ten lepszy wzniesie na koniec Puchar Henri Delaunaya.

Czytaj także: Iniesta: MVP? Wolę wygrać Euro