W argumentach remis, ale tytuł dla Hiszpanii

Szybko minęło, bardzo szybko. Czekaliśmy pięć lat, by skonsumować Euro 2012 w cztery tygodnie. Ale jaka to była konsumpcja… może poza daniem głównym, które okazało się bardzo niestrawne. Tempo gry, akcje, gole i kibice – mistrzowie świata, dla których nie ma konkurencji. Do zjedzenia został deser, samo spojrzenie w kartę uruchamia zmysły. Włosi zadbali, by nie było powtórki z Wiednia, Hiszpanie uraczą nas tiki taką w trzecim kolejnym finale.

Zdjęcie Czy Hiszpanie obronią mistrzostwo Europy? (fot. Getty Images)


Transmisja finału Euro 2012 w TVP1, TVP Sport, SPORT.TVP.PL oraz TVP HD w technologii 3D!

Przewidzieć kilkanaście godzin przed meczem, kto podniesie puchar graniczy z cudem. Argumentów za sukcesem obrońców tytułu jest tyle samo, co tych przemawiających za Włochami. Bo czy Iniesta podczas Euro 2012 jest lepszy od Pirlo, czy Casillas to lepszy fachowiec od Buffona, czy Torres idzie krok w krok z Balotellim…i wreszcie czy del Bosque to lepszy strateg od Prandellego.

Zagadek więcej niż piłkarzy na boisku, a czasu mało. Dziewięćdziesiąt, może sto dwadzieścia minut i ewentualnie karne. Niestety bardzo prawdopodobne, że właśnie jedenastki rozstrzygną o mistrzostwie.

Stawiam na Hiszpanów. Nie pokazali jeszcze prawdziwej tiki taki na tym turnieju. Uciekali spod gilotyny w pierwszym meczu z Włochami, w końcówce wyszarpali wygraną z Chorwacją i męczyli się z Portugalią w półfinale. Gorzej już nie zagrają, nawet biorąc pod uwagę, że Włosi to mistrzowie przeszkadzania i nie zostawią metra wolnego boiska. Dzisiaj błyśnie geniusz katalońskiej pary Xavi – Iniesta, a jeśli trener wpuści od początku Pedro, obrońcy tytułu powinni wygrać, nie skazując nas na dogrywkę.

Chyba, że świetnie grający dotychczas Pique i Ramos „odlecą” jak Badstuber i Hummels. Wydawało się, że niemiecka para środkowych obrońców jest trwalsza niż mur berliński i przez lata będzie męczyć rywali. Właśnie błędy piłkarzy mistrza i wicemistrza Niemiec to idealna recepta na finał. Hiszpanie już wiedzą, jak powstrzymać Maszynę do strzelania goli i co zrobić by di Natale nie hasał po polu karnym. Pirlo pokazał swój geniusz, Włosi pokazali charakter, ale nie mieli jeszcze słabszego dnia. Poza tym wszystkie gole w reprezentacji Balotelli strzelił na polskich boiskach. Finał jest w Kijowie…

Polsko, Ukraino dziękuję za Euro. Hiszpanio, Italio czas na deser. Dobrej zabawy.

Czytaj także: Finał Euro 2012 meczem bramkarzy?