Włoscy piłkarze pożegnali Wieliczkę

Ekipa włoskich piłkarzy, którzy w niedzielę zostali wicemistrzami Europy, w poniedziałek opuścili Polskę. "Squadra Azzurra" pożegnała po południu Wieliczkę, gdzie w hotelu Turówka miała swoją bazę w trakcie Euro 2012, i z Balic odleciała do Rzymu.

Zdjęcie Włosi opuścili Polskę (fot. Getty Images)

Na pożegnanie każdy członek włoskiej ekipy otrzymał od burmistrza Wieliczki Artura Kozioła medal Jana Pawła II i pozdrowienia przekazane przez metropolitę krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza. Jak wynikało ze słów burmistrza, z pobytu piłkarzy w Wieliczce zadowoleni byli zarówno oni sami, jak i władze oraz mieszkańcy miasta.

Po awansie do finału gospodarze i mieszkańcy Wieliczki sądzili, że piłkarze opuszczą miasto na zawsze w sobotę 30 czerwca. Niespodziewanie jednak zadecydowali, że po ostatnim meczu wrócą jeszcze do Polski.

Przed wyjazdem na finał członkowie ekipy otrzymali od władz miasta solną figurkę dobrego ducha kopalni Skarbnika. – Zawsze przed wyjazdem piłkarzy przekazujemy im coś na szczęście. Na początku były to buty solne, przed meczem z Niemcami drzewko szczęścia, też z soli, a ostatnio Skarbnik. To symbol bogactwa, szczęścia, trwałości i opieki, o czym wie każdy górnik pracujący w kopalni – powiedział Kozioł.

Po przegranym finale (0:4 z Hiszpanią) burmistrz stwierdził, iż Skarbnik nie przyniósł pecha, a wicemistrzostwo jest osiągnięciem, które z biegiem czasu nabierać będzie dla Włochów coraz większej wartości.

Na wracających w poniedziałek nad ranem z Kijowa zawodników oczekiwali w Wieliczce strażacy z OSP z pochodniami, orkiestra dęta z Podstolic, władze miasta i mieszkańcy. Powrót uświetnił pokaz ogni sztucznych. Pomimo zmęczenia większość zawodników podeszła w stronę barierek i podziękowała za powitanie oraz wsparcie w trakcie turnieju.

Podczas pobytu w Wieliczce zwyczajem stały się pielgrzymki selekcjonera. Po awansie do ćwierćfinału Prandelli z innymi członkami sztabu trenerskiego udał się w nocy do Opactwa Benedyktynów w Tyńcu. Gdy jego zespół dostał się do półfinału - odwiedził Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie Łagiewnikach. Po awansie do finału udał się do Sanktuarium Najświętszej Rodziny w Krakowie-Bieżanowie.

Jak ustaliła, w przypadku zdobycia mistrzostwa Europy brana była pod uwagę "pielgrzymka" do kaplicy św. Kingi w kopalni soli. W nocy po finale jednak hotel opuścił tylko Mario Balotelli. Dziennikarze wytropili go w Krakowie.

Ja poinformował po odjeździe Włochów burmistrz Wieliczki, kameralne pożegnanie odbyło się w hotelu, ponieważ włoscy zawodnicy unikali dużych uroczystości. Byli oni jednak bardzo zadowoleni z pobytu.

Wieliczka znana jest w całym świecie głównie dzięki zabytkowej kopalni soli, wpisanej w 1978 roku na I Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO i działającej nieprzerwanie od XIII wieku. Zorganizowany ruch turystyczny odbywa się w kopalni od końca XVIII wieku. Trasa ma 2,5 km długości i obejmuje ponad 20 komór. Obecnie sól w Wieliczce uzyskuje się tylko poprzez utylizację zagrażających kopalni wód.

Czytaj także: Bohaterowie Hiszpanii wrócili do kraju